Z Jakuszyc do Karpacza – trzydniowa wycieczka szczytami
Wrocław – Jakuszyce – Schronisko na Hali Szrenickiej – Szrenica – Vosecká bouda – Śnieżne Kotły – Odrodzenie – Kocioł Wielkiego Stawu – Karpacz – Wrocław
czas: 3 dni
termin: 28.06.2022 – 30.06.2022
Na wycieczkę z Jakuszyc do Karpacza postanowiliśmy się wybrać tym razem latem – na samym początku wakacji. Karkonosze jesienią już były, Karkonosze zimą również były 🙂 Możemy sobie pozwolić na wyjazd w środku tygodnia więc liczymy, że tłumów nie będzie. Noclegi rezerwujemy w schroniskach z lekkim wyprzedzeniem. No i oczywiście przygotowujemy się – jak to w górach – na kapryśną pogodę.
Dzień 1 | Wrocław – Szrenica
Pobudka o 6:00 🙂 Pociąg dociera do Jakuszyc przed godziną 11. Wypijamy kawę w pobliskiej, hotelowej restauracji i ruszamy. Musimy się trochę cofnąć, żeby wejść na zielony szlak, który zaczyna się przy Gościńcu Leśniczówka. Zaczynamy o 11:30.






Pierwszy przystanek na kanapki robimy przy stawach retencyjnych. Jest mgliście, ale ożywczo i przyjemnie. Świeże powietrze kręci w nosie. O 13 dochodzimy do malowniczych Owczych Skał.




Trochę odpoczywamy i robimy zdjęcia. Skały rzeczywiście, pod pewnym kątem, przypominają swoim kształtem owieczki.



Idziemy dalej polanami i drewnianymi kładkami, mijając strumyczki i bujną roślinność. Z daleka widać już Szrenicę i oba schroniska, do których zmierzamy.






Na Halę Szrenicką wchodzimy o 14:40. Zasłużyliśmy na odpoczynek i chłodne napoje, którymi raczymy się na leżaczkach na tarasie Schroniska na Hali Szrenickiej.




Po godzinie ruszamy jednak dalej, bo nocujemy w Schronisku Szrenica.

Ostatnie podejście jest zabójcze, ale dajemy radę. Dzieci wbiegają oczywiście pierwsze i czekają na nas na górze.


Dochodzi dopiero 17 i decydujemy się przejść jeszcze na stronę czeską na smażony ser w schronisku Vosecká bouda. W schronisku jest pusto, ale dostajemy wymarzony przepyszny ser z frytami oraz ogromne knedliki na słodko.


Odpoczywamy jeszcze chwilę przed schroniskiem w ciszy i wieczornym spokoju, delektując się pięknym widokiem na góry.






O 19 jesteśmy z powrotem w Schronisku Szrenica. Szykuje się piękny zachód słońca.



Dzisiejsza trasa Polana Jakuszycka – Szrenica.
Dzień 2 | Szrenica – Odrodzenie
Budzi nas mglisty i deszczowy poranek. Jednak po solidnej porcji naleśników z jagodami wypogadza się i wychodzi słońce.


Wychodzimy na zewnątrz poprzyglądać się morzu chmur płynącemu po zielonych zboczach gór. Okazuje się, że taki pomysł ma również lokalny lisek 🙂



Wygląda na oswojonego z miejscem i turystami, chociaż zachowuje bezpieczny dystans. My też. Obserwujemy go spokojnie, aż sprawdzi okolicę i pójdzie w swoją drogą. My również ruszamy dalej, w kierunku Schroniska Odrodzenie. Przed nami ponad 11 km.

Wokół odbywa się niesamowity spektakl przelewających się między szczytami chmur. Jest 10:20.





Chwilę po 12 dochodzimy do Śnieżnych Kotłów. Widok zapiera dech w piersi.



Doliny są wspaniale widoczne, ale od północy ciągnie pierzyna gęstych chmur.


Udaje nam się jeszcze zrobić parę ładnych zdjęć i po chwili wszystko dookoła pokrywa biały puch.


Od razu robi się też znacznie chłodniej i zaczyna wiać nieprzyjemny wiatr. Wkładamy polary i wiatrówki i przyspieszamy trochę. Niesamowite jak pogoda w górach może się zmienić w ciągu paru minut. Niby to wiadomo, ale doświadczenie tego zjawiska zawsze budzi respekt.



Mimo chmur, zimna i wiatru jest jednak tak przepięknie, że przemieszczamy się dość powoli, zachwycając się tą tajemniczą przestrzenią.









Przechodzimy przez Wielki Szyszak, którego kamieniste zbocza wyglądają nieziemsko w tej gęstej mgle.




Przejaśnia się trochę w okolicach Czeskich Kamieni. Na tyle, że znowu rozbieramy się do podkoszulków…


W Schronisku Odrodzenie meldujemy się o godz. 16. Jesteśmy zmęczeni i głodni, ale szczęśliwi. Udało się w końcu tu dotrzeć. Zeszłego roku, w zimie, pogoda nieco pokrzyżowała nam plany 🙂

Po sytym obiedzie, siadamy na tarasie ze wspaniałym widokiem na góry i radujemy się wieczornym, schroniskowym klimatem.


Siedzimy tak do zmroku, obserwując przesuwające się po niebie chmury. Zapada noc a w oddali święcą się tylko okna w hotelu Špindlerova bouda.

Dzisiejsza trasa Szrenica – Odrodzenie.
Dzień 3 | Odrodzenie – Karpacz
W nocy przychodzi w końcu, przeczuwana od jakiegoś czasu, spektakularna burza. Wali piorunami i zacina gwałtownie deszczem. Na szczęście smacznie śpimy sobie w schronisku. Rano wita nas niebieskie niebo, oślepiające słońce i smaczne racuchy.



O 10:30 wyruszamy w ostatni etap naszej trasy. Idziemy czerwonym szlakiem w stronę Słonecznika.




Szlak jest przyjemny i łatwy, z pięknymi widokami. Po godzinie jesteśmy na miejscu i robimy krótką przerwę. Jest wręcz gorąco!


Potem podchodzimy nad Kocioł Wielkiego Stawu, nad którym miejscowo pojawiają się malownicze chmury.





Zaczynamy schodzić zielonym szlakiem. W oddali pięknie widać Śnieżkę i Schronisko Strzecha Akademicka.






O 14:30 docieramy nad Dziki Wodospad, gdzie chwilę odpoczywamy. Schodzimy do Karpacza, gdzie w restauracji Mamma Mia jemy pyszny obiad. Potem idziemy na Zaporę na Łomnicy, gdzie w miłych okolicznościach przyrody odpoczywamy, czekając na autobus powrotny do Wrocławia.




