Góry Izerskie | nowakacje - blog podróżniczy

Góry Izerskie

Jagodowy środek wakacji.

Góry Izerskie i jagodowy środek wakacji.

Wrocław – Jakuszyce – Orle – Chatka Górzystów – Świeradów Zdrój – Wrocław

czas: 2 dni

termin: 18.07.2019 – 20.07.2019

Góry Izerskie wybraliśmy na lekką, dwudniową wycieczkę w środku słonecznych wakacji. Nieśpieszny hiking okazał się bardzo obfity w przyrodnicze obserwacje i jagodowe odkrycia a wrażenia zupełnie odmienne od zimowego spaceru po Górach Bystrzyckich.

Dzień 1 | Jakuszyce – Orle

Rannym pociągiem docieramy do stacji Szklarska Poręba Jakuszyce. Stąd, prostym szlakiem spacerowym, kierujemy się do Stacji Turystycznej Orle. Trasa, która ma około 4 km, w dużej mierze ciągnie się w linii prostej. Wycięty jak od linijki przedziałek w świerkowym lesie w zimie służy miłośnikom biegówek, w miesiącach bez śniegu – rowerzystom. Jest ich całkiem sporo, ale na szczęście jesteśmy w środku tygodnia więc sobie nie przeszkadzamy.

Przejście tej trasy zajmuje około godziny. Po 14 jesteśmy już w Stacji Turystycznej Orle. Tu mamy zarezerwowany nocleg. W schronisku jemy pyszną zupę z pokrzyw a także dobre naleśniki. Odpoczywamy chwilę na słoneczku przy zimnym piwie a dzieciaki biegają po okolicy.

Po południu schodzimy w stronę granicznej rzeki Izera. Rwąca woda meandrująca między skalnymi głazami wygląda zjawiskowo wśród soczystej zieleni.

Dzieciaki wskakują od razu na kamienie i próbują, przeskakując po nich, nie spaść do wody. Oczywiście się nie udaje 🙂 Na szczęście jest bardzo ciepło i zaraz wysychają.

Idziemy kawałek wzdłuż Izery a potem wchodzimy na czerwony szlak i wracamy do schroniska.

Wieczorem idziemy do naszego pokoju. Jest skromny ale wystarczający. Na około budynku zapada ciemna, kojąca cisza.

Dzień 2 | Orle – Świeradów Zdrój

Po śniadaniu idziemy czerwonym szlakiem w stronę schroniska Chatka Górzystów. Na tej trasie powstała ciekawa ścieżka dydaktyczna, która pokazuje model układu słonecznego. Zaczyna się modelem Słońca przy schronisku Orle i kończy modelem Neptuna przy Chatce Górzystów. Po drodze spotkać można planety krążące wokół Słońca w odległości odpowiadającej rzeczywistej w skali 1:1 miliarda. Oznaczenia planet umieszczone są na dużych głazach. Dzieciaki z zainteresowaniem wypatrują kolejnych planet na szlaku.

Góry Izerskie.

Lato w pełni, więc przyroda chwali się tym na każdym kroku. Wszędzie krążą malownicze motyle, kwitną kwiaty a soczysta zieleń wręcz oślepia.

Góry Izerskie to również jagodowy raj. Wzdłuż całej drogi prężą się plantacje jagodzin. Trafiamy na spektakularny wysyp. Owoc przy owocu a czarne mordki naszych dzieci nie mają dość więc co chwilę robimy przystanek na popas.

Docieramy do Chatki Górzystów, gdzie zamawiamy oczywiście kultowe naleśniki z jagodami 🙂 Są pyszne! Samo schronisko również wygląda bardzo przyjemnie chociaż wszyscy rowerzyści zatrzymali się właśnie tu.

Z zadowolonymi brzuszkami ruszamy żółtym szlakiem w stronę Stogu Izerskiego. Jagody nie odpuszczają.

Przed 17 udaje nam się dobiec do kolejki gondolowej przy schronisku na Stogu Izerskim. Uff… Łapiemy ostatni wagonik! Pamiętajcie – stacja kolejki czynna jest tylko do 17!

Kolejką zjeżdżamy do Świeradowa. Jeszcze przed wyjazdem rezerwujemy apartament Korona, który jest miłą niespodzianką po mocno turystycznym standardzie schroniska. A cena ta sama 🙂 Bardzo polecamy! Dzieciom się tak podoba, że nie chcą już wychodzić ale trochę musimy jednak odpracować straconych kalorii. Daleko jednak nie idziemy. Na tej samej ulicy wchodzimy do włoskiej restauracji La Gondola, w której jemy bardzo przyzwoitą pizzę popijając wyśmienitym Piwem Sowim „Karkonoski Lager”.

Następnego dnia spacerujemy jeszcze chwilę po Świeradowie, w którym jak zawsze znaczącą większością są turyści trzeciego wieku 🙂 Uzupełniamy minerały pijąc magiczną wodę w Domu Zdrojowym i autobusem wracamy do Wrocławia.