Góry Sowie zimą | NOWAKACJE - podróże na cztery plecaki

Góry Sowie zimą

Z Bielawy do Srebrnej Góry

Góry Sowie zimą – z Bielawy do Srebrnej Góry.

Wrocław – Bielawa – Srebrna Góra – Ząbkowice Śląskie – Wrocław

czas: 2 dni

termin: 03.02.2022 – 04.02.2022

W Górach Sowich byliśmy już nie raz. Zamarzyła nam się jednak zimowa wycieczka z Bielawy do Srebrnej Góry. Oczywiście spodziewamy się śniegu, dlatego odpowiednio się przygotowujemy – termiczne ubranie, buty, stuptuty a nawet raczki. Czy się uda – zobaczymy 🙂

Dzień 1 | Wrocław – Bielawa – Srebrna Góra

Do Bielawy przyjeżdżamy rannym pociągiem i, żeby nie marnować czasu na przejście przez miasto, zamawiamy taksówkę i docieramy pod Leśny Dworek. O godzinie 10 ruszamy czarnym szlakiem wzdłuż Niedźwiedziego Potoku.

Pogoda jest wymarzona! Świeci słońce, biały puch skrzypi przyjemnie pod nogami, nie wieje i nie jest za zimno. Na szlaku, oprócz nas, nie ma zupełnie nikogo, co nas trochę dziwi, ale zupełnie jeszcze nie martwi.

Góry Sowie zimą | nowakacje - podróże na cztery plecaki

Mijamy przepiękne, wyrzeźbione wiatrem zaspy śnieżne. Drzewa rzucają długie cienie na iskrzący się od czystej bieli śnieg. Jest pięknie, ale idzie się coraz gorzej… Szlaki są zupełnie nie przetarte. Na trasie nie spotykamy żywej duszy. Momentami wpadamy w śnieg po uda.

Góry Sowie zimą | nowakacje - podróże na cztery plecaki

Na skrzyżowaniu szlaków Wigancicka Polanka skręcamy na szlak czerwony. Już wiemy, że tym razem nie uda nam się przejść całej zaplanowanej trasy. Góry Sowie zimą to jednak nie taka prosta sprawa. Ze względu na brodzenie w śniegu po kolana trwa to bardzo długo. O 13:40 zdobywamy szczyt Jagoda i po długich rozważaniach decydujemy się zakończyć szlak na Przełęczy Woliborskiej, gdzie dochodzimy o godzinie 15.

Zobacz całą trasę na mapie turystycznej.

Góry Sowie zimą | nowakacje - podróże na cztery plecaki

Przejście 8 km trasy zajęło nam w tych warunkach 5 godzin… Dwa razy tyle, ile powinno. Ale i tak było warto. Pogoda naprawdę była piękna, a pusty szlak i słońce sprzyjały kontemplacji zimowej, śnieżnej aury.

Na Przełęczy Woliborskiej, do której na szczęście dochodzi droga, zamawiamy taksówkę i jedziemy do miejsca noclegowego w Srebrnej Górze Centrum Turystyki Niekonwencjonalnej. Musimy przyznać, że to miejsce na długo zapadnie w naszej pamięci 🙂 Ładnie i stylowo urządzone wnętrza, sympatyczny, choć niezbyt wylewny właściciel i rewelacyjne jedzenie! Dostajemy przepyszne pierogi z soczewicą i ciepłe zupy. Na dole jest sala, gdzie można posiedzieć, wypić lokalne Piwo Sowie i pograć w planszówki. I tak przyjemnie kończymy ten dzień.

Dzień 2 | Srebrna Góra – Ząbkowice Śląskie – Wrocław

Wyspani, schodzimy na śniadanie, które jest zupełnym zaskoczeniem. Jest tak obfite, smaczne i różnorodne, że aż żałujemy, że mamy ograniczone możliwości zjedzenia tych wszystkich specjałów. A wierzcie nam – sporo szwedzkich, śniadaniowych stołów za nami 🙂 Wegetariańskie pasty, robione na miejscu, kradną nasze serca!

Rezygnujemy z dalszych planów chodzenia po górach. Zwiedzamy trochę Srebrną Górę, która jest przepięknym, ale nieco zapomnianym miasteczkiem, o ciekawym, zabytkowym układzie urbanistycznym. Widać tu niewykorzystany potencjał turystyczny, który zimą jeszcze bardziej rzuca się w oczy.

W południe jedziemy autobusem do Ząbkowic Śląskich. Zwiedzamy Krzywą Wieżę a także Laboratorium Frankensteina i Izbę Pamiątek Regionalnych.

Potem, szukając ciekawego miejsca na obiad poza ścisłym centrum, trafiamy do Hotelu i Restauracji Na Skarpie. Jest stylowo, ciepło i miło, chociaż nie tanio 🙂 Dostajemy jednak dopracowane, smaczne posiłki i zadowoleni wracamy autobusem do Wrocławia.

A na szlak Bielawa – Srebrna Góra wrócimy na wiosnę!

Jeżeli spodobały Ci się nasze zimowe przygody sprawdź jak poradziliśmy sobie w Karkonoszach 🙂